31 października 2006
30 października 2006
-2°C
Przymroziło z rana przygruntowo... brrrr.

Po więcej zapraszam do tego albumu.
…
GonsioR
@
12:15
1 komentarz(y)
29 października 2006
dyżurny
Dziś niedziela... dzień deszczowy i wietrzny.
Ponieważ pełnię dziś roboczy-dyżur-telefoniczny, a telefon zadzwonił i jechać do pracy trzeba było dość szybko, więc siedzę aktualnie w poczuciu dobrze wypełnionego obowiązku i z powodu chwilowego braku zajęć zaczynam się zastanawiać jak tu usprawnić tego bloga?!?
A może by tak dodatkowy sidebar, a może by tak pole z komentarzami?
Hmm... eksperymenty czas zacząć, a może coś fajnego się uda stworzyć na podstawie cudzych porad:-)
Ciekawe strony o powyższej tematyce:
BlogU, Beautiful Beta, Hackosphere.
28 października 2006
tynfa wart... cz.2
No i już nie jest bezcenny mój blog. I tu pojawia się pytanie: do kogo się zwrócić po wypłatę gotówki... bądź co bądź już niemałej?? :-)

My blog is worth $1,129.08.
How much is your blog worth?
…
GonsioR
@
13:19
2
komentarz(y)
Smok Wawelski... film historyczny:)
Właśnie na MiniMini (jak ktoś ma, to na pewno włączy) rozpoczął się film oparty na faktach: "Porwanie Baltazara Gąbki". Oboje z Darią (Silvija pojechała na zakupy) oglądamy z zapartym tchem co tym razem Smokowi się przydarzy. Cieszę się, że Moje 31-miesięczne Dziecko interesuje się historią... kiedyś jak już zacznie się edukować na pewno będzie jej łatwiej.
"BUHAHAHA" - zaśmiał się Smok WawelskiW dzisiejszym odcinku padło historyczne:
"Jest pan wolny Profesorze"O słynnym Smoku przeczytamy tu i tu.
25 października 2006
IV RP beta i Smok Wawelski
"A dinozaury żyły w tych samych czasach co ludzie - przecież Polacy zapamiętali smoka wawelskiego" - powiedział eurodeputowany i ojciec Ministra Edukacji.Jeśli tak panowie G. reprezentują polską oświatę w kraju i za granicą, to nie pozostaje mi nic innego jak się wstydzić. Chiałoby się wysiąść, ale zbyt wiele mnie/nas tu trzyma. Nie wychodzi coś im ta IV RP.... to jedna z tych wersji beta co to działa niezbyt sprawnie. No cóż...
Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy Cię nie zdradzi!
24 października 2006
nocna zmiana... czyli... ale o tym dalej
No cóż. Jak to często bywa, również i tym razem okazało się, że nie wszystkie pomysły należy realizować jednocześnie, a może raczej należy się ściśle trzymać opracowanego wcześniej i przemyślanego planu.
Czy to złe fluidy krążące wokół piątku 13tego, czy też może zwykły niefart, ale właśnie w moim przypadku okazało się, że nas dopadło. Dziś w nocy w pracy przywracamy częściowo stan rzeczy sprzed 13tego, a mianowicie czeka nas tzw. downgrade systemu na jednym ważnym serwerze... znaczy się cofamy się z wersji OS X Server 10.4.8 do 10.3.9.
Tak więc przede mną fajne siedzenie nocne w pracy, tylko dlatego że ktoś wykazał się nadgorliwością, a ktoś inny jest strasznie uparty i nie potrafi zmienić swoich złych przyzwyczajeń... no chyba że to te złe fluidy... hmmm.
A co do Bloggera w wersji beta, na szczęście okazało się, że jest bardzo przyjazny i łatwy do opanowania.
…
GonsioR
@
21:35
2
komentarz(y)
22 października 2006
syndrom beta
Mam taką małą przypadłość: uwielbiam wersje beta.
Bardzo często, choć niestety nie zawsze, jak cos jest w nowszej wersji beta, to znaczy że ma więcej potrzebnych funkcji, lub działanie starych zostało poprawione. Jednak należy pamiętać, że nie jest to wersja końcowa, więc mogą się dziać cuda.
Na codzień otaczają mnie przeróżne bety i coby zbyt dużo nie wymieniać, nie omieszkam wspomnieć o najważniejszych:
- przeglądarka Opera - kolejne wersje szczegółowo opisuje Opera Desktop Team na swoim blogu
- komunikator Tlen.pl - o nim dowiaduje się zawsze z forum na stronach ekipa.tlen.pl
Oczywiście różni się tym od starszego brata, że ma więcej przydatnych funkcji, m.in. tagi/etykiety przy wiadomościach, w prostszy sposób można dodawać elementy do szablonu strony. Jest jeszcze wiele innych udogodnień.
Jest jedno ale: w łatwy sposób można swojego bloga przenieść do wersji beta, jednak odwrotu już nie ma. Nic nie szkodzi... w końcu ja lubie wersje beta :)
A co z tego wyniknie... zobaczymy.
…
GonsioR
@
20:55
0
komentarz(y)
21 października 2006
winiunio c.d.
Minęły 2 tygodnie od kiedy nastawione zostały owoce aronii i napełniony balon miksturą ryżowo-rodzynkową. W międzyczasie aronie w wiadrach pęczniały i pieniły się jakby chciały się wydostać, a ryż wesoło i burzliwie fermentował.
Dziś nadszedł Ten Dzień.
Zgodnie z przepisami odczekałem 2-5 dni po zakończeniu burzliwej fermentacji ryżu oraz tydzień-dwa od nastawienia aronii. Cieszę się, że zbiegło się to w czasie i można było dalsze czynności wykonać jednego dnia...
...a zaczęło się od ręcznego wyciskania soku z przefermentowanych owoców (8,5kg)... po godzinie było po wszystkim. Gdy Daria poszła spać wlaliśmy sok z aronii do pustego balonu, a do wina ryżowego rozpuszczony cukier. Tu małe odstępstwo od przepisu. Zbyt mały balon uniemożliwił dodanie przewidzianej porcji... zmieściła się dokładnie połowa z 3 litrów wody i kilograma cukru.
Teraz trwa bulgotanie i oby tak dalej.
Zgodnie z planem 2 grudnia (tj. za 6 tygodni) pierwszy zlew znad osadu:-)
…
GonsioR
@
23:58
2
komentarz(y)
17 października 2006
dla Ciebie Dziadziu
Dziś mija 6 miesięcy jak odszedł. Był dla mnie ojcem, bo mój własny uciekł gdy miałem rok. Był dla mnie wzorem gdy byłem mały, zawsze był bardzo ważną postacią. Gdy zachorowałem w przedszkolu to on nióśł mnie nieprzytomnego na rekach do domu. Choć nerwowy, to jednak cierpliwy. "Mów do mnie dziadek" powiedział do Silviji. Dla Darii był Pradziadkiem. Mówiła na niego Dziadziu, tak jak ja od kiedy pamiętam. Bardzo mi go brakuje:( Miał 80 lat.
To dla Ciebie Dziadziu:
…
GonsioR
@
22:00
1 komentarz(y)
16 października 2006
Ranny Ptaszek ranny
Dziś Nasz Roztańczony Krasnoludek doznał przez swoją niostrożność krzywdy. W trakcie rytualnych tańców z tekstem na ustach "Daj'ja tańci" przewróciła się i uderzyła łukiem brwiowym o stół. Polała się krew, ale na szczęście jest już OK!! Jako okład przyłożona została schłodzona lodówkowo puszka Żywca. Silvija posmarowała ranę specjalna maścią, nakleiła plasterek (pomarańczowy) i obecnie Daria śpi.
W związku z całym zajściem dziś zrobiliśmy Dzień Dziecka... czyli kąpiel wieczorna nie odbyła się;-)
…
GonsioR
@
21:48
3
komentarz(y)
15 października 2006
Project 365
Ruszył Project 365.
Zasada uczestnictwa jest prosta: codziennie dodajemy do albumu 1 zdjęcie... i tak przez 365 kolejnych dni.
Moje 365:
Oczywiście trzeba posiadać konto w Opera Community.
…
GonsioR
@
13:25
0
komentarz(y)
13 października 2006
ciężka praca...
Niektórzy to mają ciężką pracę. Taki na przykład Chumazik... stał się bohaterem rosyjskiego internetu roku 2005.
Ja pierwszy raz zobaczyłem go dzis, a Wy??
(chodzi o typa w tle)
…
GonsioR
@
18:52
0
komentarz(y)
Etykiety: wideo
Friday the 13th
Piątek 13tego jest dniem, w którym człowiek odruchowo wypatruje czarnych kotów, drabin i słupów pod którymi nie powinno się przechodzic i innych takich. Większość z nas zapiera się jakoby była przesądna, a jednak... W TV jak co roku pewnie na każdym kanale będą pokazywać horrory... te same co inne stacje rok temu. Na bank gdzieś nadadzą "Friday the 13th", to już taka tradycja.
A tymczasem życie toczy się dalej nie zważając na zabobony...
Silvija poszła wykonać szereg badań laboratoryjnych, potem ma wizytę w pośredniaku... a ja wieczorem (a może raczej w nocy) siedzę w pracy. Dziś wielki dzień... na firmowych Xservach instaluje nowy system operacyjny Mac OS X Server 10.4 oraz robię wymianę dysków twardych.


...tylko czy dziś Dobry Dzień;)
P.S. (9:30) Kaloryfery grzeją:)... łódzki dostawca ciepłej wody nareszcie zadziałał.
P.P.S. (14 paź 2006 05:30) O 5tej skończyłem pracę... resztą zajmą się za niecałą godzinę moi koledzy z działu... czas spać.
P.P.P.S. (15 paź 2006 13:45) Kaloryfery grzały niecałą dobę... obecnie są zimne:(
…
GonsioR
@
09:00
0
komentarz(y)
12 października 2006
11 października 2006
the one and only...
Natknąłem się dziś przypadkiem na fragment koncertu jednego z najlepszych basistów na świecie... zapraszam do oglądania, bo warto... Victor Wooten:
…
GonsioR
@
20:23
0
komentarz(y)
Etykiety: wideo
09 października 2006
cy tata cyta cytaty Tacyta
"Ukraina to ważny sąsiad zarówno Czech, jak i Polski." - powiedział miłościwie nam panujący Lech K. w wywiadzie dla czeskiego tygodnika "Tyden".
Cały wywiad można przeczytać tu, choć nie jestem pewien czy warto.
Niniejszym rozpoczynam działalność polegającą na zamieszczaniu ciekawych cytatów... skoro to już drugi w tak krótkim czasie... a może nie... hmmm, zobaczymy:-)
…
GonsioR
@
01:19
1 komentarz(y)
wszystko rośnie...
Siedzimy i oglądamy wieczorową porą "You, Me and Dupree" a tu jakiś szelest... okazało się że to fikuśny fikus szeleści wypuszczanym młodziutkim liściem.
Normalnie szok... wszystko wkoło się rozwija i rośnie... oby nic nie "umkło" uwadze...
...a wino z ryżu przechodzi aktualnie burzliwą fermentację, aronia z resztą też nieźle napęczniała w "zbiornikach fermentacyjnych"... hmmm degustacja nieprędko, ale z winem trzeba cierpliwie;-)
08 października 2006
politycznie i muzycznie
"...a doszło do tego bo chcemy bronić władzy..." - powiedział brat miłościwie nam panującego - Jarosław K.
Jedyne co ciśnie się na usta, to zaśpiewać razem z Adamem Nowakiem z Raz Dwa Trzy "Żyjemy w Kraju Cudownych Metafor"
…
GonsioR
@
00:53
0
komentarz(y)
07 października 2006
wina na start...
I stało sie. Balon napełniony.
Winko z ryżu miejmy nadzieję zacznie niebawem wesoło plumkac.
A łatwo nie było... rurka połączona z lejkiem w trakcie wlewania zatkała sie ryżem i rodzynkami. Po krótkiej niezbyt wyrównanej walce ja vs rurka zakończonej wynikiem 1:0 dla mnie, balon w końcu został napełniony tym czym powinien.
Przepis zamiescił SmakoszR:
Wino z ryżu na podstawie przepisu z "Kuchni polskiej" z lekkimi modyfikacjami;) Generalnie przepis jest taki 10l wody, 3 kg cukru, 1 kg ryżu, 20 dkg rodzynek, i 4dkg kwasku cytrynowego. Ryż zalewamy 2 litrami wrzątku z rozpuszczonym kwaskiem cytrynowym i pozostawiamy do ostygnięcia. Cukier, 2/3 ilości rozpuszczamy w 5 litrach wody i zalewany ryż, pozostała część cukru i wody po 2-5 dniach gdy ustanie burzliwa fermetacja. Drożdże mocne Madera lub Malaga. Winko ma słomkowy kolor, jest mocne i słodkie.
Połowa kuchni i łazienka kleją się od ryżu z cukrem... ciekawe co bedzie jak zacznę gnieść aronię;-)
Minęło parę godzin od kiedy napisałem początek tego posta, a w międzyczasie wino z aronii nastawione. Przepis zamieścił s2x. Mam za sobą ręczne miażdżenie 8,5kg aronii... wiadro, wanna, schylony przez większość czasu... oby smaczne wyszło, a nie ziemiste:-) Większych zniszczeń nie odnotowano... wszystkie plamy usunięte... nastawiona aronia będzie pracować tydzień/dwa a potem do balonu.
A oto przepis z zachowaniem proporcji i uwzględnieniem uzytych przeze mnie ilości (powinno wyjść 12,5 litra 14% wina:
Owoce [kg]: 8,5
Woda [l]: 5,75
Cukier [kg]: 2,625
Drożdże: Madera... tu mała zmiana
Pozostałe składniki: 4g pozywki, łyżeczka pektopolu.
Na wino nadają się jedynie owoców dojrzałe. W celu pozbycia się smaku "trawy", należy je uprzednio przemrozić, najlepiej przez kilka dni potrzymać je w zamrażalniku (wyszło jakoś magicznie 2 tygodnie:-) ). Dobrze opłukane owoce porządnie miażdżymy, ale nie miksujemy gdyż wino nie będzie chciało się później klarować i wrzucamy do pojemnika fermentacyjnego (sprawdzone wiadro). Miazgę zalewamy wrzątkiem (2 litry) i dodajemy pektopolu. Po ostygnięciu dodajmy ostudzony syrop cukrowy, drożdże oraz pożywkę. Fermentacje miazgi prowadzimy przez 7-14 dni, po tym czasie należy odcedzić moszcz od resztek owoców i przelać do balona.
Po upływie półtora miesiąca wino należy zlać znad osadu. Kolejne obciągi należy dokonywać w odstępie 2-3 tygodni. Trunkiem można się raczyć po 6 miesiącach od nastawienia.
Wina ruszyły... degustacja nieprędko... trzeba czekać:-)
…
GonsioR
@
21:00
0
komentarz(y)
tynfa wart...
Jak widać mój blog chwilowo jest bezcenny:-)

My blog is worth $0.00.
How much is your blog worth?
…
GonsioR
@
15:20
0
komentarz(y)
06 października 2006
produkcja...
Wczoraj w późnych godzinach wieczornych ruszyła produkcja win... za pół roku będzie można się raczyć winem z aronii, a dużo wcześniej winem z ryżu:-) Na razie "dochodzą" drożdże... tzw. matka drożdżowa, jutro miażdzenie aronii i przygotowanie ryżu. Postaram się zdać relację z postępów w procesie powstawania obu win... oby nie prostych;-)
…
GonsioR
@
21:01
2
komentarz(y)
trochę techniki... i nikt się nie zgubił
Jaki ten świat dziwny. Dzięki pewnemu programowi częściej słyszymy się teraz z Anią (która już od ponad tygodnia jest w Paryżu... nie mylić z Paradyżem), niż przed Jej wyjazdem.
Ech ta Technika;-)
I jeszcze trochę Paryża.... tym razem w obcym języku:-)
…
GonsioR
@
16:01
1 komentarz(y)
Etykiety: myśl








