31 grudnia 2006

la noche mexicano

I tak oto zbliżyliśmy się do końca roku... jaki był, taki był, dużo się wydarzyło... były rzeczy mniej fajne, i te wesołe też. Nowy 2007 Rok bedzie lepszy, czego sobie i Wam życzymy!!

'myspace

Dziś Dzień Ostatni 2006 Roku, a tymczasem wczoraj odwiedzili nas Agata i Wojtek. Było jak w Mexico: burritos, cerveza con limón, nachos, salsa. Degustacja na całego:) Agata nauczyła Darię cza-czę, Wojtek jak się robi profesjonalne zdjęcia. Było miło, powspominaliśmy, pooglądaliśmy fotki... koniecznie trzeba powtórzyć;-)

27 grudnia 2006

dewirtualizacja... i po świętach

Taaaak.... Święta i czas wolny od pracy z nimi związany jak zawsze upływa w mgnieniu oka. Szczególnie gdy wypełniony po brzegi:)

W sobotę Wigilia Wigilii w Łodzi Kaliskiej. Spotkaliśmy się aby dokonać dewirtualizacji znajomości:) Było bardzo fajnie: Ania, Agata z Jesperem, Marcin, Szymon, Alicja z Tomkiem, Sylwia z Johnem... no i oczywiście Magda, której nikt nie poznał (nawet Ci, co znają ją od dawna;-) ). Piwko się polało, czipsy się jadło, pizze się jadło (jak się miało miejsce). Było miło i trzeba koniecznie powtórzyć!
(czekamy na zdjęcia:-) )

W niedzielę Wigilia. Spędziliśmy ten dzień z Ireną i Denisem... i też było miło... oczywiście miało miejsce obowiązkowe obżarstwo świąteczne, oczywiście potrawy pozostawały, oczywiście były MAKIEŁKI:) Kto nie wie jak smakują makiełki z bułką (nie z kluskami) niech żałuje! Nie wie co traci! A Wigilię też trzeba powtórzyć... za rok. Szkoda tylko że nie ma już Dziadka i że Babcia nie mogła z nami tego dnia spędzić, ale zobaczyliśmy się z Nią w 2gie Święto.




W poniedziałek Pierwsze Święto. Gościliśmy Edytę, Rafała i ich roczną córeczkę Ulę. Potrawy, a jakże, wigilijne:) Whisky się lała, piwo się lało, martini się lało, się jarało, się działo... dzieci pomimo różnicy wieku nawiązały jakiś kontakt. Było miło... trzeba powtórzyć:-)



Wtorek - Drugie Święto. Tego dnia byliśmy wraz z Babcią zaproszeni do Ireny i Denisa. Pyszna riblja čorba, czyli ostra zupa rybna rozpoczęła ucztę... potem były inne smaczne cudeńka i słodkości. Trzeba powtórzyć, bo było bardzo miło...





...i się skończyło. Dziś znowu do pracy... na 3 dni:-)

Szczęśliwego Nowego 2007 Roku!!!

24 grudnia 2006

19 grudnia 2006

grudzień...

Grudzień jest miesiącem magicznym.
Mesmerize... Hypnotize
To w grudniu jak co roku w naszym domu ubieramy choinkę. W tym roku dzielnie pomagała nam Daria:)
Santa Claus' Helper
To w grudniu Mikołaj może zrobić prezent 2 razy:) Daria w tym roku poznała Świętego Mikołaja, nawet siedziała u niego na kolanach i dostała prezent:)
HOHOHO
To w grudniu jest Wigilia i Święta Bożego Narodzenia, gdy spotykamy się w gronie rodzinnym i ze znajomymi... większość ma wolne i jest miło. Niestety Wigilie nigdy już nie będą takie jak poprzednie:( Nie ma z nami już Dziadka, nie spędzimy tego dnia również z Babcią, spotykamy się za to w II Dzień Świąt. Ogólnie można powiedzieć, że grafik napięty i wypełniony spotkaniami rodzinnymi i ze znajomymi:) Tak to już w grudniu bywać potrafi.

I na koniec... to również w grudniu lat temu 32 piszący te słowa przyszedł na świat. Tak się spieszyłem żeby się urodzić w dniu 45 urodzin Mojej Babci, że aż przyszedłem na świat o 2 miesiące za wcześnie, ale się udało:) I tak oto Babcia zaproponowała bym obchodził również tego dnia imieniny i zostałem Darkiem:)

Grudzień, Święta, koniec roku... stary rok się kończy, oby nowy był lepszy, więc...:

Życzymy wszystkim Wesołych Świąt!!
Merry Christmas!!!

15 grudnia 2006

o małpie w czerwonym i pewnym studiu filmowym

Wczoraj byliśmy na koncercie. W Toya Film Studio zagrał wspominany wcześniej zespół Coma. Koncert był, jak się spodziewaliśmy, niezłym widowiskiem, ale ja nie o tym... kiedyś było tu studio łódzkiej Wytwórni Filmów Fabularnych. To ponoć w tym budynku, w którym wczoraj grała Coma, powstał film o pewnych 2 młodocianych złodziejach. Dzisiaj, 44 lata później, chyba wstydzą się, że grali w tym filmie, nawet chodziły słuchy o jego wycofaniu gdy doszli do władzy. Chyba jednak powinni wstydzić się tego co dziś wyprawiają.
Miłościwie Nam Panujący Brat Lech w dniu dzisiejszym w Brukseli na konferencji prasowej w pobliżu dużej ilości mikrofonów (jak to na konferencjach bywa) powiedział był zbyt głośno:

"Jeszcze jedno pytanie, ale nie od tej małpy w czerwonym"
Słowa te padły do podsekretarza stanu Krawczyka na jego pytanie czy zamierza jeszcze udzielać odpowiedzi dziennikarzom. Hmmm... a to nie jedyne jego faux pas tego dnia w Brukseli!

Więcej można poczytać i zobaczyć na Onecie, albo poczytać i posłuchać na stroie Radia Zet. Zachęcam:-)

08 grudnia 2006

[*][*] Darrell "Dimebag" Abbott

W 1983 bracia Abbott założyli zespół. W 3 lata później pierwszego wokalistę grupy zastapił Philip Anselmo. Od tego momentu można mowić o ich sukcesie. Grali razem do 2002 roku gdy Phil postanowił skoncentrować się na swoim pobocznym projekcie. Wydali razem 4 płyty studyjne i 1 koncertową. Tak w skrócie można napisać o zespole Pantera. Jego twórcy - bracia Abbott: Vinnie Paul - perkusista i "Dimebag" Darrell - swietny gitarzysta - jednak nie próżnowali... założyli drugą kapelę i nazwali ją Damageplan. W 2004 ukazała się ich debiutancka płyta. Niestety więcej materiału nie nagrają. Nie ma też szans na reaktywację Pantery.
Dokładnie 2 lata temu, tj. 8 grudnia 2004 roku w czasie koncertu Damageplan psychopata wtargnął na scenę i zastrzelił na oczach fanów Darrella "Dimebaga" Abbotta. Dimebag był zaliczany do czołówki gitarzystów rockowych świata. Słynna gitara Zakk'a Wylde - Razorback została zaprojektowana własnie przez Darrella w Dean Guitars.
Niestety nie mielismy okazji zobaczyć Pantery na żywo... ich polski występ został odwołany z powodu wydarzeń z 11 wrzesnia.
Dimebag [*][*]



07 grudnia 2006

dziecko potrafi...

Ma 4 lata, mieszka w Gdańsku, nazywa się Igor Falecki. Szkoda słów, to trzeba zobaczyć:



02 grudnia 2006

zlew znad osadu


"Zgodnie z planem 2 grudnia (tj. za 6 tygodni) pierwszy zlew znad osadu:-)" - napisałem 6 tygodni temu.
Czas leci, a winka sobie powoli dojrzewały. Zlew przebiegał bardzo spokojnie. Wino z aronii w ilości ok. 10 litrów trafiło do tymczasowych pojemników. Następnie wino z ryżu zostało zlane do podobnych pojemników... oczywiście mowa o nieśmiertelnych czerwonych wiadrach:) Co było potem... no cóż... aroniowe wytrawne (jak się okazało po wstępnej przedprodukcyjnej degustacji) wino zostało umieszczone w mniejszym gąsiorze (huehue), a ryżowy hit wszechczasów trafił na tapetę. Wiadomo było, że należy mu nadać odrobinę ogłady, najlepsze będą do tego zioła, a więc na ochotnika zgłosiłem się jako tester/kiper. Wiele prób później;-) udało sie ustalić, nie bez kłopotu jeśli chodzi o nazewnictwo ziół, skład magicznej mieszanki. Żeby nie było zbyt magicznie zdradzę, że chodzi o imbir, ziele angielskie, goździki i pieprz, ale żeby zbytnio nie uchylać rąbka tajemnicy długo badane proporcje zachowam w tajemnicy:)
Grunt że mikstura wyszła całkiem smaczne.... smaczna...
...pole, las, woda, wieś, nadszedł czas krzesło nieś....
...co to ja chciałem?
...aha...
...ból głowy?
jaki ból glowy?
...aaa, zobaczymy rano, no tak:)
pozdrawiam... domorosły kiper (riper/piker/fiker/urlopen error)

01 grudnia 2006

wczoraj i dziś

Poznałem go jakoś w maju 1992 roku. Piliśmy razem dużo piwa i razem uczyliśmy się grać na gitarach. Dopiero zaczynał, tak jak i ja. Fascynacja powodowała że chciało się czegoś więcej. Gdy nie starczyło mi już chęci i trochę też czasu, odkupił ode mnie gitarę. To była Jego pierwsza elektryczna basówka. Grał dalej, więcej i więcej, ćwiczył... i słusznie. Jakby to powiedział/zaśpiewał Maleńczuk: "awansował nieustannie..."
Dziś już nie widujemy się tak często jak bym chciał, ale za to często słyszę Go w radiu, we wszelkiej maści rozgłośniach. Utwory jego zespołu bywają na listach przebojów, teledyski pokazują czołowe polskie stacje telewizyjne. Wydał z kolegami z zespołu 2 płyty. Druga uzyskała status złotej. Zna go cała Polska, koncerty odbywają się przy pełnej widowni, biletów nie starcza dla wszystkich chętnych.
Ma2sz i zespół COMA zagra w Łodzi 14 grudnia, ja i moi znajomi tam będziemy:)



Dyskografia zespołu Coma:
2004 "Pierwsze wyjście z mroku"
2006 "Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków"

A co na to Gógle...?