wina na start...
I stało sie. Balon napełniony.
Winko z ryżu miejmy nadzieję zacznie niebawem wesoło plumkac.
A łatwo nie było... rurka połączona z lejkiem w trakcie wlewania zatkała sie ryżem i rodzynkami. Po krótkiej niezbyt wyrównanej walce ja vs rurka zakończonej wynikiem 1:0 dla mnie, balon w końcu został napełniony tym czym powinien.
Przepis zamiescił SmakoszR:
Wino z ryżu na podstawie przepisu z "Kuchni polskiej" z lekkimi modyfikacjami;) Generalnie przepis jest taki 10l wody, 3 kg cukru, 1 kg ryżu, 20 dkg rodzynek, i 4dkg kwasku cytrynowego. Ryż zalewamy 2 litrami wrzątku z rozpuszczonym kwaskiem cytrynowym i pozostawiamy do ostygnięcia. Cukier, 2/3 ilości rozpuszczamy w 5 litrach wody i zalewany ryż, pozostała część cukru i wody po 2-5 dniach gdy ustanie burzliwa fermetacja. Drożdże mocne Madera lub Malaga. Winko ma słomkowy kolor, jest mocne i słodkie.
Połowa kuchni i łazienka kleją się od ryżu z cukrem... ciekawe co bedzie jak zacznę gnieść aronię;-)
Minęło parę godzin od kiedy napisałem początek tego posta, a w międzyczasie wino z aronii nastawione. Przepis zamieścił s2x. Mam za sobą ręczne miażdżenie 8,5kg aronii... wiadro, wanna, schylony przez większość czasu... oby smaczne wyszło, a nie ziemiste:-) Większych zniszczeń nie odnotowano... wszystkie plamy usunięte... nastawiona aronia będzie pracować tydzień/dwa a potem do balonu.
A oto przepis z zachowaniem proporcji i uwzględnieniem uzytych przeze mnie ilości (powinno wyjść 12,5 litra 14% wina:
Owoce [kg]: 8,5
Woda [l]: 5,75
Cukier [kg]: 2,625
Drożdże: Madera... tu mała zmiana
Pozostałe składniki: 4g pozywki, łyżeczka pektopolu.
Na wino nadają się jedynie owoców dojrzałe. W celu pozbycia się smaku "trawy", należy je uprzednio przemrozić, najlepiej przez kilka dni potrzymać je w zamrażalniku (wyszło jakoś magicznie 2 tygodnie:-) ). Dobrze opłukane owoce porządnie miażdżymy, ale nie miksujemy gdyż wino nie będzie chciało się później klarować i wrzucamy do pojemnika fermentacyjnego (sprawdzone wiadro). Miazgę zalewamy wrzątkiem (2 litry) i dodajemy pektopolu. Po ostygnięciu dodajmy ostudzony syrop cukrowy, drożdże oraz pożywkę. Fermentacje miazgi prowadzimy przez 7-14 dni, po tym czasie należy odcedzić moszcz od resztek owoców i przelać do balona.
Po upływie półtora miesiąca wino należy zlać znad osadu. Kolejne obciągi należy dokonywać w odstępie 2-3 tygodni. Trunkiem można się raczyć po 6 miesiącach od nastawienia.
Wina ruszyły... degustacja nieprędko... trzeba czekać:-)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz