12 listopada 2006

Przerwana lekcja francuskiego

Odwiedziła nas wczoraj Ania:)
Daria od razu zaatakowała Ciocię... Ania zaangażowała się w akcję "Cała Polska czyta dzieciom";-)




Odwiedził nas też Denis, mój Szwagier (poniżej z Silviją):


Ania wbiła pinezkę oznaczającą miejsce gdzie mieszka w globus Google Earth 4 BETA.


Było wino... oczywiscie z Francji (panowie rozpracowali tzw. kalendarz Carlsberga). Ania oprócz wina przywiozła wyśmienite francuskie sery, więc (mlask-mlask) było smacznie.
Był też czas na zagawędę Ani i Sebastiena via Skype 3.0 (oczywiście BETA)


I jakby nie było, Ania (parlająca franse) udzieliła nam lekcji języka francuskiego.
Możliwe że Dziewczyny wybiorą się na jakiś rzewny babski film (jak Ani wystarczy czasu), ja tymczasem czekam na kolejną Jej wizytę... może dojrzeje już jakieś home-made winko;-)

3 komentarze:

marcin pisze...

ANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ANIANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

GonsioR pisze...

:-) noooo

ania pisze...

książeczki Darii sa bardzo pouczające, sama ich wlaścicielka jest super dziewczynką. Ale, ale , Darek, nie wspomniałeś o tym, że małżonka Twa zrobiła przepyszną lazanię! mniam . Dzieki za spotkanie i do zobaczenia wkrotce!