15 grudnia 2006

o małpie w czerwonym i pewnym studiu filmowym

Wczoraj byliśmy na koncercie. W Toya Film Studio zagrał wspominany wcześniej zespół Coma. Koncert był, jak się spodziewaliśmy, niezłym widowiskiem, ale ja nie o tym... kiedyś było tu studio łódzkiej Wytwórni Filmów Fabularnych. To ponoć w tym budynku, w którym wczoraj grała Coma, powstał film o pewnych 2 młodocianych złodziejach. Dzisiaj, 44 lata później, chyba wstydzą się, że grali w tym filmie, nawet chodziły słuchy o jego wycofaniu gdy doszli do władzy. Chyba jednak powinni wstydzić się tego co dziś wyprawiają.
Miłościwie Nam Panujący Brat Lech w dniu dzisiejszym w Brukseli na konferencji prasowej w pobliżu dużej ilości mikrofonów (jak to na konferencjach bywa) powiedział był zbyt głośno:

"Jeszcze jedno pytanie, ale nie od tej małpy w czerwonym"
Słowa te padły do podsekretarza stanu Krawczyka na jego pytanie czy zamierza jeszcze udzielać odpowiedzi dziennikarzom. Hmmm... a to nie jedyne jego faux pas tego dnia w Brukseli!

Więcej można poczytać i zobaczyć na Onecie, albo poczytać i posłuchać na stroie Radia Zet. Zachęcam:-)

Brak komentarzy: